Publicystyka
msza.net

Pytanie postawione w artykule jest stale powtarzającym się motywem na przeróżnych religijnych portalach, pismach, spotkaniach i rozmowach. O ile wśród pobożnych katolików za jasną i niekwestionowaną zasadę uznawana jest niegodziwość stosunków przedmałżeńskich i tych form zbliżeń cielesnych, które są doń bardzo zbliżone (czyli np. tzw. pettingu), to już takowej jasności i jednoznaczności nie ma jeśli chodzi o całą gamę bardziej pośrednich zachowań typu: pocałunki, przytulenia, uściski, objęcia i tym podobne gesty. Czy pocałunki są dozwolone? A jeśli tak to jakie, w rękę, policzek, czoło, usta? Gdzie i w jaki sposób można dotknąć ukochaną/ukochanego? Czy są tu jakieś zakazane rejony i sfery ciała? Czy może wszystko zależy tu od intencji i sposobu,... dalej

Wygłoszona w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie. Liturgia Kościoła stawia nam dzisiaj przed oczy postać dwóch osób. Są nimi Maria i jej siostra Marta. Mimo, że pochodziły one z łona tej samej matki, znacznie różniły się między sobą. Miały inne charaktery, zapewne różne zainteresowania i troski życiowe. Łączyło je natomiast jedno – miłość do Pana Jezusa. To On właśnie postanowił zatrzymać się u nich. Pamiętamy co zdarzyło się podczas tego spotkania. Zatrzymajmy się jednak nad tym o co Mistrz z Nazaretu upomina Martę? Czy o to, że zajęła się usługiwaniem Gościa? Jeżeli tak, to dlaczego nie zawołał jej do siebie: - Przyjdź Marto do nas, posłuchaj co mam wam do powiedzenia, zostaw to czym się teraz zajmujesz. Albo dlaczego nie polecił Marii: - Idź... dalej

Bo gadają w innym języku. Opierają się na założeniach, aksjomatach, o których istnieniu (a co dopiero powiedzieć o ich aksjomatyczności) ogół wiernych wie coraz mniej, nic zgoła. Karynalska kappa magna, bogato zdobione szaty liturgiczne, strój i zachowanie asysty liturgicznej, pokłony, przyklęknięcia, znaki krzyża, chorał gregoriański, ornamentyka, subtelności związane z kalendarzem liturgicznym, ceremonialność, namaszczenie, powaga itp. -- to znaki, które oderwały się od swoich desygnatów. W powszechnym odbiorze są to wszystko elementy mające służyć dobremu sampopoczuciu uczestników liturgii tradycyjnej: mają nasycić ich wysublimowane gusta i poczucie estetyki, pomóc wywyższyć się nad innych, poczuć się ważnym elementem dworskiego, bombastycznego ceremoniału, pobawić się w grupę rekonstrukcyjną... dalej

Moderniści, wzorem swoich poprzedników w herezji, protestantów bardzo lubią argumentować powołując się na dosłowne rozumienie Pisma Świętego. Jak ognia natomiast boją się alegorycznego rozumienia Biblii, czy próby rozszyfrowania jej bogatej symboliki, czemu poświęcała się przez dwadzieścia stuleci teologia katolicka. Nie ma w tym nic dziwnego, albowiem alegoryczne rozumienie Pisma jest bezlitosne dla teoryj i praktyk modernistycznych. Do sztandarowych praktyk religijnych tych heretyków należy przyjmowanie Najświętszego Ciała Pana Jezusa na niegodne ręce świeckich. Tymczasem Pismo Święte w swoim alegorycznym rozumieniu surowo potępia tego rodzaju praktyki. Jak zapewne większość w miarę oczytanych katolików wie, w Starym Testamencie znajdujemy figury rzeczywistości Nowego Przymierza.... dalej

Dowody na istnienie Boga, to słynna i znana wielu osobom tematyka części sumy filozoficznej i teologicznej Św. Tomasza. W przyszłości będzie warto do tego tematu wracać, ze względu chociażby na zaznajomienie się ze sposobem prowadzenia dowodu przez Św. Tomasza, jak i na kontrowersje, które pojawiają się w historii nauki i filozofii, co do ich wartości i prawdziwości. Wracając do tematu istnienia „nieznanego nam” Boga, Św. Tomasz pisze że dowodzenie takie jest możliwe „za pomocą rzeczy, które choć w swej naturze są nam mniej znane, są jednak dla nas bardziej znane jako skutki, ” w szczególności, stwórcze skutki istnienia Boga. A skutkami są wszystkie byty „widzialne i niewidzialne”, czyli to co istnieje wokół nas i my sami. Dla ułatwienia możemy nazwać... dalej

Ale baśń jedyna i wyjątkowa, która pozwala nam wziąć udział w rzeczywistej akcji. Z naszych domów, z pracy, z banalnych spraw wypełniających nam życie trafiamy do Bożego Domu. Jest On inny, niż inne domy, bo i Mieszkaniec jest wyjątkowy. Przychodzimy do Króla, więc nasze zachowanie musi być szczególne. Nasze gesty mają wyrazić największą cześć i szacunek, dlatego padamy na kolana, albo głęboko pochylamy głowę, gdy brzmi Jego imię. Ten Dom jest przedsionkiem innego Świata, do którego wytrwale zdążamy przez całe ziemskie życie. Stąd wyrażające się architekturą piękno i potęga. Inne niż zwykle światło, sączące się do wnętrza przez witraże okien. Inny niż zwykle zapach kadzideł. Inna niż zwykle mowa modlitw i pieśni. Każdym zmysłem czujemy, że oddaliliśmy się od rzeczywistości, z którą zmagamy... dalej

O aborcji powiedziano wiele. O prawie moralnym również. Zwolennicy mordu tkwią przy swoim, obrońcy życia przy swoim. Jedni nie mają absolutnie żadnej racji, drudzy posiadają rację absolutną. Nie ma sensu wykazywać degeneracji moralnej tych, którzy rzekomo walczą o godność ludzkiej osoby – kto morduje dziecko z jakichkolwiek bądź powodów (nędzy, strachu, gwałtu, niezdecydowania, wygody, obawy o własne życie), nie wie bowiem, czym ona jest. GWAŁT Choć nie można mówić o hierarchii przyczyn „usuwania ciąży” - najbardziej usprawiedliwiane „moralnie” jest zamordowanie dziecka, które poczęte zostało w wyniku gwałtu. Myli się tu przyczynę ze skutkiem, czyli gwałciciela z małym człowiekiem, który za gwałt popełniony na matce nie może odpowiadać. W całym... dalej

Wszyscy zostaliśmy wezwani do opierania się grzechowi. Wszystkich nas wzywa Chrystus do dobrowolnego zaparcia się siebie i codziennego niesienia krzyża - a nie są to tylko figury retoryczne. Wszyscy też, gdy usiłujemy iść za tym wezwaniem, spotykamy na tej drodze takie czy inne trudności. Trudności te wynikają z dwóch przyczyn. Pierwsza jest obiektywna, to siła grzechu zakorzenionego w naszej upadłej naturze i stąd wynikająca siła pokusy. To powoduje konieczność łaski, aby skutecznie jej się oprzeć. I tu pojawia się druga, subiektywna przyczyna, którą jest nasza osobista wina, blokująca łasce dostęp. Wina ta ma postać lekceważenia lub pychy. Pycha przejawia się w dwóch formach. Albo chcemy pokonać grzech tylko własnymi siłami, a gdy to okazuje się niemożliwe, robimy Bogu wymówki typu "takim... dalej